Autor |
Wiadomość |
joasia_09 |
Wysłany: Pią 21:03, 09 Gru 2011 Temat postu: |
|
Witam. Zdecydowanie odradzam szczeniaka. Moja Siostra ma agresywnego owczarka niemieckiego. Jedynymi osobami na jakie nie rzucał się były dzieci więc spróbowano uczyć go kontaktu z innymi psami poprzez kontakt ze szczenięciem. Niestety owczarek nie wykazał się tolerancją i rzucał się na maleństwo (nic mu się nie stało bo owczarek był na taśmie i w kagańcu), po tym zabiegu owczarek stał się agresywny nawet do dzieci. Toleruje tylko poznane w czasie szczecięcym osoby. Pozdrawiam |
|
 |
Asiaaa |
Wysłany: Śro 9:38, 18 Kwi 2007 Temat postu: |
|
A co myślicie o próbie ze szczeniakiem? Trzeba by było podejść do tego bardzo ostrożnie, ale z reguły, nawet te agresywne psy miękną przy szczeniakch. |
|
 |
wierzba |
Wysłany: Śro 14:30, 04 Kwi 2007 Temat postu: |
|
tessciowa napisał: | W iddyllicznej sytuacji można by było najpierw "oduczyć" zachowań agresywnych, a później powoli poddawać kontaktom z dobranym psem, który miał już doświadczenie w uczeniu psów tego typu (czasem wykorzystywałam do tego celu swoją sukę). Nie mniej jednak przy staffordzie pozostałabym tylko przy opanowaniu i złagodzeniu zachowań agresywnych. Raczej w wypadku tej rasy nie próbowałabym kontaktów z innymi psami. Ewentualnie z dominującym samcem tej samej rasy (ale tylko z dobrze wychowanym). |
Zgadzam się w 100 procentach, można jednak zastosować najpierw dominującego samca (niekoniecznie tej samej rasy, byle większego i chronionego futrem), a stopniowo wprowadzac potem efekt grupy, ćwiczyć odwracanie uwagi (po znalezieniu odpowiednich motywatorów), solidnie nagradzać zachowania pożądane, korygowac inne (izolacja = wykluczenie ze stada za próby agresji), stopniowo wprowadzać najpierw psy, które zaczna byc tolerowane, potem inne... i oczywiście wszystko pod kontrolą (kaganiec i taśma treningowa). |
|
 |
tessciowa |
Wysłany: Śro 14:17, 04 Kwi 2007 Temat postu: |
|
W iddyllicznej sytuacji można by było najpierw "oduczyć" zachowań agresywnych, a później powoli poddawać kontaktom z dobranym psem, który miał już doświadczenie w uczeniu psów tego typu (czasem wykorzystywałam do tego celu swoją sukę). Nie mniej jednak przy staffordzie pozostałabym tylko przy opanowaniu i złagodzeniu zachowań agresywnych. Raczej w wypadku tej rasy nie próbowałabym kontaktów z innymi psami. Ewentualnie z dominującym samcem tej samej rasy (ale tylko z dobrze wychowanym). |
|
 |
wierzba |
Wysłany: Pon 23:52, 02 Kwi 2007 Temat postu: zła socjalizacja wewnątrzgatunkowa |
|
Na szkolenie do nas przybyła kiedyś suka American Staffordshire Terrier, która chciała zabić moją Shamrock (na szczęście była w prowizorycznym kagańcu). Jako szczenię przeszła pierwotną socjalizację, ale później nie mogła wchodzić w normalne relacje socjalne z psami (zadziałał stereotyp amstaff'a mordercy i ludzie widząc ją zabierali swoje psy). Suka wychowywała się więc z kotami i ma teraz zaburzoną identyfikację z własnym gatunkiem (każdy pies jest obiektem ataku). Mam pomysł jak jej pomóc, ale jestem tez ciekaw co Wy myślicie na ten temat. "Wbijam więc kij w mrowisko" z nadzieją na rozpoczęcie dyskusji. Przemyślcie sprawę proszę. W końcu po to jest forum  |
|
 |